Witajcie!
Po długim czasie adaptowania się do nowej roli, a także nabierania doświadczenia, mogę z czystym sumieniem napisać coś i dodać – wiem, co mówię, przecież jestem Mamą (co notabene brzmi nieziemsko). Ale to wcale nie oznacza, że wszystko wiem najlepiej, dużo nauki przede mną (całe życie…). Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że tematy przeze mnie poruszane dotyczą wyłącznie moich przeżyć, tudzież bliskich mi osób.
Dzisiaj, z racji tego, że kilka znanych mi kobiet spodziewa się dziecka, przedstawię listę rzeczy potrzebnych i zbędnych na podczas pobytu w szpitalu oraz w domowej codzienności.
Start.
1. SZPITAL – TY
majtki poporodowe siatkowe (absolutnie zapomnij o nylonie!) np. Hartmann, Canpol Babies – 3 sztuki
podkłady poporodowe – jeśli nie chcesz, aby połowa oddziału obserwowała Twój chód, polecam markę Hartmann (dostępne na Allegro) dalej Canpol Babies, ostatecznie Bella Mama, ponieważ nie zawierają paska klejącego przez co nie utrzymują się na właściwym miejscu – 6 paczek (resztę dokupisz ewentualnie później, obserwując na bieżąco swoje ciało – szykuj się na maksymalnie 6-7 tygodniowy okres…)
podkłady poporodowe na łóżko – wszystkie listy wyprawkowe zalecają wymiar 90×90, ale wystarczy 90×60 np. marki Semi – 3 paczki (świetnie sprawdzają się w szpitalu jako podkłady do przewijania Malucha)
jednorazowe ręczniki np. Rossmann – 2 paczki (użyjesz potem w domu, do osuszania umytej rany)
chusteczki higieniczne – 3 paczki
koszule nocne rozpinane z przodu – 2 sztuki (lepsze ciut za długie, niż za krótkie – patrz pkt podkłady poporodowe)
szlafrok
skarpetki (ciepłe i cienkie)
szare mydło np. Biały Jeleń, pasta i szczoteczka do zębów, krem, chusteczki lub żel antybakteryjny, tonik, żel do mycia twarzy – wszystko kupisz w Rossmannie w wielkości podróżnej
wkładki laktacyjne – 1 paczka (mi się nie przydały w szpitalu, mimo, że w późniejszym czasie miałam dużo pokarmu; zaczęłam ich używać dopiero, gdy wychodziłam na dłużej z domu )
krem na brodawki np. Medela (nie trzeba go zmywać przed karmieniem, ponieważ w składzie występuje wyłącznie czysta lanolina)
rogal do karmienia np. Motherhood – absolutny MUST HAVE!
woda mineralna – wyłącznie z dziubkiem, ponieważ z innych ciężko pić, a o nalewaniu wody do szklanki zapomnij – 6 butelek (pamiętaj, że po porodzie musisz się nawadniać, jeśli będziesz karmić piersią, tym bardziej – 1,5 litra dziennie to Twoje minimum)
batony energetyczne na poród – 2-3 sztuki
biszkopty, kompot z jabłek, przetarte jabłka, rosół, serek waniliowy – pomogą przy wypróżnianiu i nie zaszkodzą (wygoń odwiedzających z pasteryzowanymi sokami – zwłaszcza z alergizującymi truskawkowymi i innymi ciężkostrawnymi daniami)
2. SZPITAL – MALUCH
pieluchy np. Dada lub Pampers – 1 paczka (jak prawie każda mama, uległam pampersowej tradycji i kupiłam takowe do szpitala, jednak z czasem odkryłam, że dostępna w Biedronce marka Dada, rozkłada Pampers na łopatki – wystarczy, że powąchasz jak chemicznie pachną i jak pięknie podrażniają…)
chusteczki nawilżane – jestem ogromną przeciwniczką wszelkiej chemii w kosmetykach i akcesoriach dla dzieci, na widok parabenów, PEG-ów, silikonów i pochodnych formaldehydu, dostaję szału, dlatego jeśli zależy Ci na jakości i zdrowiu, przeczytaj artykuł z bloga wspaniałej chemiczki Sroka o – chemia życia codziennego i dokonaj wyboru – ja polecam markę Tami (Rossmann), której chusteczki wykonane są z ekologicznej bawełny – 2 paczki
krem do pupy LINOMAG z różową zakrętką (absolutnie ten i żaden inny – nie zawiera tlenku cynku, który producenci namiętnie umieszczają w każdym kremie, a który ma działanie wysuszające i odkażające – jest pożądany dopiero w momencie, gdy dochodzi do odparzenia)
krem na odparzenia np. Dada (Biedronka) – poczytaj o nim u Sroki
smoczek – wg uznania, ja stosuję wyłącznie w sytuacjach awaryjnych, nigdy jako „zatkajdzioba”
aspirator np. Canpol Babies – bez niego ani rusz, przy oczyszczaniu noska (wyrzuć gruszkę, którą dostałaś od Babci – ona zasysa błonę śluzową)
sól fizjologiczna w ampułkach – do przemywania oczek i zakrapiania noska – 3 fiolki
gaziki jałowe 5×5 – do przemywania oczek (zawsze od zewnątrz do środka!) – 3 opakowania
rożek – jeśli szpital nie zapewnia
kocyk bawełniany
pajacyki rozpinane na całej długości – wszelkie bodziaki wkładane przez głowę odłóżcie na inną okazję – odnośnie rozmiaru, nieprawdą jest, że dziecko 57 cm musi mieć większe ubranko, moja córka przez długi czas nosiła rozmiar 50! – 4-6 sztuk (rozm. 50-56)
łapki niedrapki
czapeczka bawełniana
pieluchy tetrowe – do wszystkiego, odbijania, wycierania itd. – 5-6 sztuk
krem na buzię od 1 dnia życia np. HIPP z olejkiem migdałowym BIO – znowu polecam bloga Sroki
zestaw na wyjście – jedna warstwa więcej, niż Ty zakładasz (pamiętaj, że kocyk to też warstwa) + czapeczka (cienka lub gruba zależy od pory roku)
To by było na tyle, jeśli chodzi o wyprawkę szpitalną. Część druga – dom, już jutro.
Mam nadzieję, że rozjaśniłam pewne kwestie. W przypadku wszelkich pytań – piszcie maile lub wiadomości na fb.
Pozdrawiam Was gorąco,
Ania

Źródło: MOTHERHOOD – Blanka & I

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij